Wpis w blogu auta
Peugeot 207
Dodano: 12 lat temu
Blog odwiedzono 1108 razy
Data wydarzenia: 10.05.2012
Doposażenie "Peżoka"
Kategoria: inne
Mnie niestety nie było dane w pełni przeżywać uroku tej chwili, gdyż cały jej czar zmąciły dwa aspekty, istotnie rzutujące na bezpieczeństwo użytkowania samochodu.
Pierwotną kwestię stanowiła realna groźba zatrzaśnięcia się jedynego kluczyka wewnątrz kabiny zablokowanej poprzez samoryglujące się zamki. Stąd nie bacząc na wysoki koszt usługi bezzwłocznie (w drugiej dobie eksploatacji Peugeota) zleciłem wykonanie kopii zapasowej metalowego grotu, by zawsze móc otworzyć zamknięte drzwi.
Innym, o wiele poważniejszym problemem był brak letniego kompletu ogumienia, skutecznie zniechęcający do jazdy przy mocno dodatnich temperaturach powietrza. Dlatego, żeby nadmiernie nie zdzierać bieżnika praktycznie nowych zimówek, przebiegi "207-ki" ograniczyłem do niezbędnego minimum, a honory podstawowego środka transportu scedowałem na Polo.
Na szczęście inwestycja w opony mogła tymczasowo zostać ograniczona do zakupu tylko dwóch sztuk, ponieważ przy zawieraniu transakcji kuzyn sprezentował mi parę "przechodzonych" "Kleberów" o ponad 4 milimetrowej głębokości protektora.
Niemniej na tym nastąpił koniec pozytywnych wieści, bo we wszystkich okolicznych punktach wulkanizacyjnych zabrakło porządnych 15-calowych "gum" z demobilu o szerokości 18,5 cm oraz 65% wysokości profilu.
Główkując nad sposobem rozwikłania dylematu wpadłem na genialny pomysł wykorzystania pełnowymiarowej zapasówki, której wygląd sugerował, iż najprawdopodobniej nigdy nie miała okazji przetoczyć się po francuskim asfalcie.
Mając już jasno określony plan działania, postanowiłem przewertować zasoby "Allegro" w poszukiwaniu pojedynczego "Goodyeara GT3". Wśród kilkunastu propozycji natknąłem się na ciekawy anons mszczonowskiego sprzedawcy, oferujący przystępny cenowo produkt w perfekcyjnym stanie.
Nie mogąc przepuścić takiej okazji, 3 dni temu zakończyłem aukcję, aby dziś udać się na pierwszą w życiu wymianę opon. Podczas niespełna półgodzinnej wizyty w serwisie pięć felg zmieniło "obuwie", a mnie w ramach gestu handlowego podarowano nieco nadwyrężonego zębem czasu "Continentala", by w razie "pany" mieć na czym dokulać się do celu.
Od teraz każdy metr pokonany "Peżokiem" będzie czystą przyjemnością, nie powodującą wyrzutów sumienia z tytułu bezsensownego niszczenia zimowych "UltraGripów".
Najnowsze blogi
Dodano: 7 dni temu, przez MarcinGP
Zgodnie z prośbą Twórcy, pomysłodawcy, ojca tego portalu przez duże "T", a może pomysł przez "P", ojca przez "O" - analogicznie jak "OFF", (to chyba logiczne), czyli naszego "znachora - ...
42
komentarze
Dodano: 11 dni temu, przez JacK
Sportsvan został w rodzinie. Jeździ nim syn.
Dobrze z domu wychowany więc dba :-) by samochód był w stanie idealnym ale jednocześnie powoli modyfikuje go pod własne upodobania.
W tamtym ...
11
komentarzy
Dodano: 11 dni temu, przez giernal
Wprawdzie do schyłku kalendarzowej/astronomicznej zimy jeszcze trochę, ale coraz dłuższy dzień i wyższe temperatury powietrza skłaniają do częstszego wypatrywania wiosny. Jednocześnie można ...
18
komentarzy
Marki społeczności
Szukaj znajomych

Dodatkowy klucz traktuję jako inwestycję na przyszłość zapobiegającą wzywaniu pogotowia zamkowego lub dewastowaniu własnego auta.
Gdzie tym jeździsz? Do kościoła co niedzielę?
Opona się zużywa (starzeje), specjaliści twierdzą, że nawet bardziej, jeśli auto więcej stoi niż jeździ. Nowe gumy to podstawa... koszt nieduży przecież...
Ja póki co jestem przeciwnikiem używanych opon, ale być może zmienię zdanie jak będę musiał zmienić oponki, a kasy będzie brakować...
A co do dodatkowego kluczyka, to ja też w mojej Tigrze taki sobie sprawiłem - tylko do otwierania drzwi. Tak na wszelki wypadek. Oczywiście nigdy mi się nie przydał, czego i Tobie życzę
chciałbym orientacyjnie wiedzieć