Wpis w blogu auta
Citroen C8
Dodano: 4 lata temu
Blog odwiedzono 1094 razy
Data wydarzenia: 23.02.2021
Dylematy
Kategoria: zmiany w aucie
Najnowsze blogi
Dodano: 16 dni temu, przez Egontar
Wzorem wszystkich poprzedników, niniejszym wprowadzam pamiętnik charakterystycznych przebiegów dla Shine'a.
Pierwszy zanotowany przebieg jest z placu, na którym auto zostało zakupione. ...
84
komentarze
Dodano: 20 dni temu, przez Egontar
W ramach wolnego czasu przeglądnąłem dokumentację serwisową mojego DSa i w oczy rzuciła mi się faktura za wymianę oleju w skrzyni biegów zrobiona przy przebiegu 122 kkm. Doświadczeni ...
56
komentarzy
Dodano: 1 miesiąc temu, przez MarcinGP
Zgodnie z prośbą Twórcy, pomysłodawcy, ojca tego portalu przez duże "T", a może pomysł przez "P", ojca przez "O" - analogicznie jak "OFF", (to chyba logiczne), czyli naszego "znachora - ...
76
komentarzy
Marki społeczności
Szukaj znajomych

https://www.autowcentrum.pl/blog/post/wlochy-po-raz-pierwszy,4692/
No i fotki:
Albo ci co dla ozdoby jeżdżą cały rok z poprzeczkami na relingach.
No ale ie odradzasz wozić trupa na dachu SUV-a jak trzeba. Da sie z tym jechać 150 km/h ?
O!😁
Znaczy luzak.
Teraz czas aby inni się wykazali i pokazali co potrafią...
Nawet kangury to dopiero rozgrzewka
a jaki jest koń, każdy widzi
https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Powo%C5%BCenie
Mam taki chory plan zeby pożyczyc do Quashquaia taka "trumne". I zobaczyc jak sie z tym jedzie 140-160 km/h.
Bo podobno zalecana predkosc to 140 a SUV jest wysoki...
Tylko moja kobita mówi ze sam sa mam na Golfa założyć.
Czemu taki pomysł? Bo te 4-6 razy w roku jak jade do Polski to zawsze za mało miejsca. Touran tez zawsze był pełen rzeczy. To może Craftera kupię.
Nie, nie. Ja kupuje auto dla jego wygladu i stylu i nie trawię wielkich niepraktycznych SUV-ów w których na co dzien bede powietrze woził siedząc sam.
Tylko że w zeszłym roku w Polsce byłem 2 razy bo srajdemia. I zawsze męczyć sie z takim Boxem co wyjazd.
Marcin a Ty byś się z nimi nie wyluzował?
Uuu, niestety, nie powiem Ci nic na ten temat... To było jakieś 12 lat temu i po prostu nie pamiętam...
Tak to wyglądało (wygrzebałem w Google): https://images.app.goo.gl/ZwdVZjSSSpp8Fs5t6
Stoi orzeł i sęp na krawędzi klifu.
- Ej orzeł, luzujemy się? - pyta sęp.
- Luzujemy.
No i orzeł wraz z sępem rzucają się w przepaść i 2 metry nad ziemią spektakularnie hamują i wznoszą się w powietrze, po czym powracają na krawędź klifu.
Nagle podchodzi do nich kolejny sęp.
- Ej chłopaki, mogę się z wami poluzować?
- No to się luzujemy.
No i we trzech rzucili się w przepaść i tuż nad ziemią spektakularnie wyhamowali, po czym wznieśli się w powietrze i wrócili na krawędź klifu.
Nagle podchodzi do nich wilk i mówi:
- Ej chłopaki, mogę się z wami poluzować?
- No to się luzujemy.
No i wszyscy czterej rzucili się z krawędzi klifu.
W połowie lotu orzeł pyta się wilka:
- Ej wilk, ty masz w ogóle skrzydła?
- Nie mam.
- Ty to luzak jesteś.
Raz tylko miałem taki plan, że będę woził rowery na dachu i kupiłem oryginalne belki Fiata do czerwonego Bravo. Z planów nic nie wyszło, a z belkami przejechałem się ten jeden raz aż z ASO do domu (5 km). Gwizdały aż "miło"