Wpis w blogu auta
Honda Civic
Dodano: 9 lat temu
Blog odwiedzono 4834 razy
Data wydarzenia: 17.03.2016
Słówko o Michelin CrossClimate
Kategoria: obserwacja
Niestety okazało się, że ich świetne właściwości latem, są odwrotnie proporcjonalne do zimowych. Na lokalnych osiedlowych uliczkach, gdzie było parę centymetrów śniegu jadąc nawet na III biegu i przy 2 tys obr wciskając mocniej gaz (wolnossący silnik) można było bez problemu mielić kołami. Częściowe zaciąganie hamulca ręcznego przy jakichkolwiek prędkościach i łukach powodowało natychmiastowe zarzucanie tyłem.
W samym mieście takich warunków nie było, ale przy zmrożonej nawierzchni utrata przyczepności też towarzyszyła mi bardzo często.
Trzeba było jednak zmienić opony. Zimówek nie miałem, no i postanowiłem, że dam szansę temu nowemu produktowi Michelina.
Na początku stycznia czyli równe 3 tys km temu założyłem CrossClimate. Na Oponeo mają przeróżne opinie, co ciekawe wiele z nich jest skrajnych. Jedni piszą o nich, że na śniegu i lodzie nie ustępują zimówkom, inni, że raczej nie odbiegają w takich warunkach od opon letnich, jedni piszą, że są bardzo głośnie, inni – wręcz przeciwnie. Czytając to wszystko dalej nie wiedziałem czego się spodziewać.
Akurat zaraz po ich założeniu wróciły typowe warunki zimowe. I moje obrazowe zdanie jest takie, że jeśli wyobrazimy sobie skalę, gdzie za pkt 0 przyjmiemy markowe opony letnie, a za pkt 10 opony zimowe, to zimą CrossClimaty dostaną ode mnie 7. Czyli jest znacznie i bardzo zauważalnie lepiej niż na letnich, jednak do dobrych zimowek im brakuje. Zarówno przyśpieszanie, hamowanie jak i trzymanie na ośnieżonych zakrętach jest zdecydowanie lepsze od letnich, ale nie tak dobre jak na porządnych zimówkach. Opony te mają indeks –A- dotyczący mokrej nawierzchni i rzeczywiście jazda nawet z dużą prędkością po kałużach nie powoduje pływania samochodu. Co bardzo było dla mnie zauważalne to, to, że są bardzo ciche. Oznaczone są jako 69 dB i w porównaniu do poprzednich Bridgestonów – 71 dB jest spora różnica na plus. Micheliny mają index nośności 94 XL, poprzednicy 91, jednak nie wyczuwam zupełnie by podczas jazdy było bardziej twardo.
Generalnie jestem z nich bardzo zadowolony. Jeśli kiedyś nie zamieszkam w rejonach podgórskich, to już raczej nie wrócę do sezonowej wymiany opon. Osobiście mogę je polecić tym wszystkim, którzy nie mają zbyt często do czynienia z regularną śnieżną zimą, szczególnie w górach. Może następnym razem dla porównania wypróbowałbym wielosezonowe GY z ostatniej ich linii, tylko cena dużo wyższa niż MCC.
Najnowsze blogi
Dodano: 14 dni temu, przez Egontar
Wzorem wszystkich poprzedników, niniejszym wprowadzam pamiętnik charakterystycznych przebiegów dla Shine'a.
Pierwszy zanotowany przebieg jest z placu, na którym auto zostało zakupione. ...
80
komentarzy
Dodano: 18 dni temu, przez Egontar
W ramach wolnego czasu przeglądnąłem dokumentację serwisową mojego DSa i w oczy rzuciła mi się faktura za wymianę oleju w skrzyni biegów zrobiona przy przebiegu 122 kkm. Doświadczeni ...
56
komentarzy
Dodano: 28 dni temu, przez MarcinGP
Zgodnie z prośbą Twórcy, pomysłodawcy, ojca tego portalu przez duże "T", a może pomysł przez "P", ojca przez "O" - analogicznie jak "OFF", (to chyba logiczne), czyli naszego "znachora - ...
76
komentarzy
Marki społeczności
Szukaj znajomych

W warunkach miejskiej zimy całkowicie wystarczająco. Jest cicho i dużo lepiej niż na letnich, ale do zimówek trochę im brakuje.
Albo jeszcze mniej, bo Ci odsetki dowalą
O! takiego znaczenia tego skrótu nie znałem, ale jest ono jak najbardziej trafne
Ile tam nie wrzucisz, tyle nie masz
Król ZUS
Trzeba było zrobić wyliczankę, entliczek pętliczek na co wypadnie........
Zaspy i mrozy sprzyjają tylko w przytulaniu się
Puki co, mogę Ci załatwić rentę, wystarczy jeszcze jedno spotkanie "TG"
Sam takie kupiłem ojcu do jego Corsy. Nie narzeka
Do ojciecmaster:
Uuu Panie, orają równo.
Do babciaela:
Ja bym się nie bał z alu na zimę.
Przy 5 tys rocznie, to nawet bym się chwili nie zastanawiał i nie bawił w sezonowe.
A jaki model masz tych wielosezonówek?